27-10-2017   PAŹDZIERNIK 2017 - WZIĘLIŚMY UDZIAŁ W ORSZAKU ŁUCYJKOWYM

W piątek 27 października społeczność Szkoły Podstawowej Nr 38 i naszego Przedszkola przemaszerowała ulicami dzielnicy.  Nie był to jednak zwykły pochód, tylko Orszak Łucyjkowy. Dla  nie wtajemniczonych: "W dniu 13 grudnia przypada dzień św. Łucji, której imię po śląsku brzmi: Łucyja, Łucjo, Łucyjka, Lucyja, Luca czy Lucka. Regionalna śląska tradycja znała kiedyś świętowanie w dniu św. Łucji, co miało chronić od czarów, czarownic, heksów i innych szczigów. Właśnie w tym dniu na ulicach robiono łucyjkowe obchody. Ludzie przebierali się za czarownice, heksy, diobły, dioblice i zakładali na twarz larwy, czyli maski, a do rąk brali: mietły, kobyry i widły. Takie grupy łucyjkowych przebierańców chodziły po wielu śląskich drogach i straszyły napotkane dzieci. Każdego złapanego przepytywano z tabliczki mnożenia albo kazano bezbłędnie recytować jakąś modlitwę lub dziesięć przykazań. A jak nie potrafił, to dostawał lanie brzozową miotłą po rzici, czyli po pupie. Można nawet powiedzieć, że obchody dawnych śląskich łucyjek przypominają trochę to, co amerykanie nazwali - halloween" /za: http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/714431,szoltysek-lucyjki-13-grudnia-trzeba-uratowac/. Ten pochód nie był straszny, ale.. kolorowy i wesoły. Po pierwsze - stroje. Tutaj zdecydowanie dominowały nasze przedszkolaki, które, dzięki ogromnemu zaangażowaniu Rodziców, przebrani byłi za utopce, beboki, połednice i innych bohaterów śląskich legend i podań. Ale każdy wie, że to straszki pogodne i pomocne. Dlatego też uczestnicy orszaku mieli nie tylko wesołe, kolorowe stroje, ale przede wszystkim uśmiechy na twarzach. Po drugie - orkiestra. Cóż byłby wart śląski orszak bez tradycyjnej górniczej orkiestry? Nam towarzyszyli muzycy skupieni wokół kopalni "Boże Dary". Klasyczne marsze oraz śląskie melodie wprawiały w dobry nastrój nie tylko uczestników marszu, ale także mieszkańców Kostuchny, którzy wylegli na ulice i z zainteresowaniem śledzili to niecodzienne wydarzenie. Po trzecie - bezpieczeństwo. Orszak zabezpieczany był przez Policję oraz Straż Pożarną. Mogliśmy więc czuć się naprawdę komfortowo, wiedząc, że nad naszym bezpieczeństwem czuwają profesjonaliści. Po czwarte - pogoda. Nikt nie wie, jak to się stało, ale na 15 minut przed rozpoczęciem przemarszu przestał padać rzęsisty deszcz i zrobiło się cieplej.

Dziękujemy Dyrekcji SP18 i naszym starszym kolegom za zaproszenie do udziału w tym niecodziennym wydarzeniu. Już dzisiaj deklarujemy, że w przyszłym roku też chętnie włączymy się w kultywowanie tej śląskiej tradycji.

 

 

Galeria

  • Terms and FAQ
  • Home Delivery
  • Latest Catalogue
  • Latest Catalogue